Niezamówione świadczenie – czy musimy za nie płacić?

kaboompics Books On Marble Table White BackgroundW swojej praktyce spotkałam się z sytuacjami, kiedy ktoś otrzymywał od przedsiębiorcy towar lub usługę, a następnie po jakimś czasie przychodziła również faktura z żądaniem jej opłacenia. Czasem podstawą miała być rzekomo zawarta umowa, a innym razem milcząca zgoda danej osoby na otrzymanie świadczenia.

Co mówią przepisy?

Zgodnie z art. 5 ustawy o prawach konsumenta spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.  Niezamówione świadczenie to nieuczciwa praktyka rynkowa, polegająca na żądaniu natychmiastowej lub odroczonej zapłaty za produkty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta.

Niezamówione świadczenie w praktyce

Chodzi tutaj zatem o taką sytuację, kiedy na rzecz konsumenta zostaje wykonana usługa lub dostarczony towar, który nie został przez niego zamówiony, a następnie za takie dostarczone zamówienie przedsiębiorca żąda zapłaty. Można zatem wyobrazić sobie sytuację, w której konsument otrzymał produkt pocztą lub pocztą elektroniczną, a następnie przesłano fakturę. Taka praktyka rynkowa jest niedopuszczalna, a przedsiębiorca, który w ten sposób postępuje czyni to wyłącznie na własne ryzyko.

Milcząca zgoda na zawarcie umowy

Zgodnie z §2 wskazanego wyżej przepisu brak odpowiedzi ze strony konsumenta nie będzie oznaczał, że konsument wyraził zgodę na spełnienie świadczenia lub zawarcie umowy. W związku z tym nie ma możliwości, aby konsument przyjął ofertę w sposób dorozumiany- art. 682 kodeksu cywilnego nie znajdzie tutaj zastosowania. Przepis ten mówi: „Jeżeli przedsiębiorca otrzymał od osoby, z którą pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych, ofertę zawarcia umowy w ramach swej działalności, brak niezwłocznej odpowiedzi poczytuje się za przyjęcie oferty”. Taki tryb zawierania umowy z konsumentem jest zatem wykluczony.

Rozpoczęcie korzystania ze świadczenia

Na gruncie art. 5 ustawy o prawach konsumenta nie ma wątpliwości, że rozpoczęcie korzystania ze świadczenia, podobnie jak brak odpowiedzi konsumenta, nie oznacza zgody na zawarcie umowy i nie rodzi żadnych obowiązków po stronie konsumenta. Konsument, nawet jeśli korzysta ze świadczenia, nie ma obowiązku uiszczania wynagrodzenia na rzecz przedsiębiorcy.

Jak przedsiębiorca może się zabezpieczyć?

Przedsiębiorca, który decyduje się na spełnienie niezamówionego świadczenia  z jakiegoś powodu (np. uważa, że to dobra promocja) robi to wyłącznie na własną odpowiedzialność. Nie ma możliwości, aby się tutaj zabezpieczyć. Dodatkowo, trzeba liczyć się nawet z tym, że nie ma możliwości odzyskania przesłanego produktu ani uzyskania za niego zapłaty. W doktrynie wskazuje się, bowiem, że nie można wystąpić z roszczeniem o zapłatę  ani z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jak również z roszczeniem windykacyjnym.

Nieuczciwe praktyki przedsiębiorców

Niektórzy przedsiębiorcy stosują różne praktyki, których celem ma być skłonienie konsumentów do zawarcia umowy. W trakcie mojej praktyki spotkałam się z sytuacją, w której pewna pani została zmanipulowana przez telefon w taki sposób, że wyraziła zgodę na zawarcie umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną. Umowa nie została jej szczegółowo przedstawiona, ale w trakcie rozmowy usłyszała zapewnienia, że usługi są bezpłatne. Potwierdziła zatem zawarcie umowy drogą smsową i zapomniała o całej sprawie. Po dwóch tygodniach (czyli po zakończeniu okresu do odstąpienia od umowy) otrzymała fakturę na sporą kwotę w związku z rzekomo zawartą umową. Takie praktyki najczęściej dotyczą osób starszych, ale nie tylko, dlatego każdy z nas powinien zachować ostrożność.

Jak kwalifikować takie zachowania przedsiębiorców i jak się bronić?

Wszystko zależy od konkretnego przypadku. W przypadku zawarcia umowy należy przede wszystkim sprawdzić, czy upłynął termin do odstąpienia od niej. Jeżeli nie to najprościej złożyć oświadczenie o odstąpieniu. Pamiętajmy przy tym, że jeżeli przedsiębiorca nie poinformował nas o prawie odstąpienia to termin odstąpienia wynosi aż 12 miesięcy. Można również przeanalizować przepisy pod kątem możliwości natychmiastowego wypowiedzenia umowy (np. zgodnie z art. 746 kodeksu cywilnego umowę zlecenia można wypowiedzieć w każdym czasie). Należy również sprawdzić przepisy ustawy o prawach konsumenta, a w szczególności art. 23, zgodnie z którym jeżeli przedsiębiorca nie spełnił obowiązków informacyjnych dotyczących opłat dodatkowych lub innych kosztów, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt. 5, lub kosztów zwrotu rzeczy, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt. 10 to konsument nie ponosi tych opłat i kosztów.

Przedsiębiorca, który postępuje w ten sposób, może również podlegać przepisom prawa karnego. W szczególności w grę może tu wchodzić odpowiedzialność z art. 286 kodeksu karnego- tj. za przestępstwo oszustwa.

Przepisy o ochronie konsumentów są dość restrykcyjne. Przedsiębiorcy, stosując nieuczciwe praktyki rynkowe (takie jak niezamówione świadczenia) narażają się nie tylko na straty, ale również na odpowiedzialność z powodu stosowania takich praktyk. Oceniając możliwe do uzyskania korzyści w stosunku do ryzyka prawnego nie mam wątpliwości, że w tym przypadku gra jest niewarta świeczki.

Jeśli ten artykuł Ci się podoba zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku oraz Instagramie, gdzie dzielę się tym jak wygląda moja praca oraz przekazuję przydatną dla przedsiębiorców wiedzę prawną.

Jeśli interesuje Cię, jakie dokumenty są niezbędne dla prowadzenia legalnej działalności w Internecie to polecam Ci ten artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *